Z akt miasta Kryłowa
Akta miasta Kryłowa obejmujące lata 1616 –1802
znajdujące się w Archiwum Państwowym w Lublinie zachowały się niekompletne.
Stanowią jednak kapitalne źródło
do poznania przeszłości miasta, a przede wszystkim życia codziennego mieszkańców.
Władze miejskie które tworzyli wójt, burmistrz i ławnicy stanowiły rodzaj
notariatu. Do ksiąg miejskich wpisywano transakcje dokonywane przez obywateli:
umowy kupna, sprzedaży, dzierżawy. W miejskich księgach znajdziemy także
testamenty. Oprócz tej funkcji „Urząd” był także sądem, który rozstrzygał
sprawy z zakresu prawa cywilnego i karnego. Studiując dokumenty, możemy
wyciągnąć wniosek, że mieszkańcy Kryłowa i okolicznych wsi, którzy także
podlegali jego jurysdykcji, mimo że niepiśmienni, ( analfabetami byli nawet
przedstawiciele władz miejskich, którzy nie potrafiąc pisać stawiali obok swego
nazwiska krzyżyk ) doskonale potrafili
dochodzić swoich praw przed miejskim sądem. Przykładem niech będzie sprawa jaką
wójt, burmistrz i ławnicy musieli rozstrzygnąć w roku 1787. Należy wyjaśnić, ze
w dokumentach miejskich nie podawano informacji
o stanie społecznym, który reprezentowały strony. O przynależności stanowej
informowały określenia: „urodzony” , które charakteryzowało szlachcica,
„sławetny”, którym określano mieszczan,
„pracowity” chłopów, a „wielebny” osobe duchowną.
"Sprawa między Harasimem Martyniukiem i Jagniszką Hajdukową z Prehoryłego - rok 1787"
„Miedzy parcowitą Jagniszką Hajdukową a zapozwanym Harasimem Martyniukiem obywatelami prehorylskimi stanęła sprawa, iż powódczyna idąc goscińcem i krowę pędząc do trzudy z zapozwanego płota wyłamała kij, a zapozwany według swiadectwa:
Pierwszy świadek Jan Koropatwa pytany co widział i słyszał, odpowiedział,
że: Jagniszka Krowę pędząc do trzudy z
płota Harasima kij wyłamała, a Harasim zawołał Jagniszki, a gdy ta stanęła
począł ja bić kijem, przewracając po ziemi. Na co podpisuję się +.
Co wysłuchawszy sąd nasz z obydwóch stron kontrowesyi i świadectwa, a zważywszy zuchwałość, wiec tak decyduje: aby Harasim za ból dał cierpliwości złotych 6 i w areszcie siedział dzień.
Grzegorz Łoj wójt +
Ja Jagniszka Hajdukowa lubom była pobita od Harasima Martyniuka, według dekretu odebrałam złotych 6 i na to podpisuję się znakiem krzyża świętego +”
Sprawa sierot po Michale Wieszczuku - 1787 rok
W roku 1787
dnia 14 maja
Opisanie zostałych rzeczy po niegdyś zmarłym Michale
Wieszczuku i żonie tegoż zmarłej na zostałe siroty, to jest Jana syna tych
zmarłych mającego lat dwie, Magda córka mająca lat ośm, druga Dorota mająca lat
pięć, trzecia Marianna mająca lat cztery, które dzieci tak są rozporządzone.
Magdę oddaje się ciotce Wiktoryi, żonie Hrycia Marenkowicza za niańkę, Dorotę
Frankowi Szafranowi pod opiekę do wychowania, Mariannę i Jana syna pomienionego
oddaje się ciotce Wiktoryi do wychowania.
Na te dzieci zostało krów dwie, jedna z cielęciem,
jałówką, druga bez cielęcia dojna. Krowa płowa bez cielęcia mająca lat dziesięć
warta złotych 56 , druga czerwona warta
złotych 32, Jałowica siwa warta złotych 24, owca jedna z jagnięciem warta
złotych 6, praszuk jeden warty złotych 4. Konie konderepowaty wart złotych 36,
klacz kasztanowata z źrebięciem klaczka warta złotych 30. Te w skarbie pańskim
zostają do przedania, które pieniądze u Hrycia Łoya wójta
zostają..........................
Skrzynka z zamkiem warta złotych cztery. W tej
skrzyni motków lnianych ośm, wełnianych motków dwa, koszul dwie, fartuchów lnianych 3, fartuszków dwa przednich , skórek
wyprawnych sześć na kożuch , chustek krągłych cztery lnianych, korali sznurków
sześć, dwie krzynek Złotych 12 wartości, burka czarna stara, pierzyna warta
złotych 9 z poszwami dwoma, poduszek dwie wartujo złotych 6, płótno konopne
arszyn – 40, sukna czarnego z warsztatu niebitego arszyn – 14, kożuch stary
wart złotych 12, u tkacza Płótna ……. 12
arszyn – 40.
102 zł 22 gr.